..:::zuzel.bydgoszcz.eu:::.. - Bydgoski ?u?el na najwy?szych obrotach...

Rys historyczny.

Już pierwsze oficjalne spotkania między drużynami Bydgoszczy i Torunia upłynęły pod znakiem wyjątkowych emocji. W 1973 roku aspiracje do najwyższej klasy rozgrywkowej zgłosił zespół Stali z Torunia, a bydgoska drużyna zmuszona była bronić się przed delegacją w dół. Zespoły spotkały się dwukrotnie, najpierw 7 października na torze w Toruniu, następnie 14 października w Bydgoszczy. W pierwszym z pojedynków drużyna gospodarzy złożona m. in. ze znanego doskonale również teraz Jana Ząbika, Romana Kościechy i Janusza Plewińskiego zwyciężyła różnicą 10 punktów. W rewanżu torunianie od początku nie byli w stanie nawiązać walki z drużyną Henryka Glüklicha, Stanisława Kasy, Mariana Zaranka. Po pięciu biegach torunianie odmówili dalszego udziału w zawodach, wynik ostatecznie został ustalony jako walkower.

Kolejne spotkania o tę samą stawkę odbyły się dwa lata później. Tym razem bez dodatkowych zawirowań w obu spotkaniach zwyciężali gospodarze. Jednak zwycięstwo bydgoskiej drużyny nad toruńską było bardziej okazałe punktowo (50:28 dla Bydgoszczy i 46:32 dla Torunia) i pozwoliło jej po raz kolejny ocalić pierwszoligowy byt. Torunianie mogli cieszyć się z awansu swojej drużyny już dwa tygodnie później po tym, jak GKSŻ zdecydowała o zwiększeniu liczby zespołów startujących w pierwszej lidze z 8 do 10.

W rozgrywkach już nie na styku lig, a w jednej, najwyższej lidze torunianie spotkali się po raz pierwszy z bydgoszczanami na własnym torze 11 lipca 1976 r. Zwyciężyli różnicą pięciu punktów, w rewanżu 14 listopada ulegając znacznie - 64:32. W latach 1977-1978 zespoły dzieliły się zwycięstwami, odnosząc sukcesy na własnym torze i notując porażki na wyjeździe. Rok 1979 zwiastował ciężkie czasy dla drużyny bydgoskiej. Bydgoszcz po raz pierwszy poległa na własnym torze, a sytuacja powtórzyła się kilkakrotnie w kolejnych latach. Z tego okresu pochodzi przewaga Torunia w bilansie zwycięstw i porażek w Derbach Pomorza i Kujaw.

Zła passa została przerwana w 1986 roku, szczególnym dla obu drużyn regionu, który dziś nazywamy kujawsko-pomorskim. Zespoły zajęły bowiem dwie czołowe lokaty na zakończenie ligi. Wyżej znalazł się Apator, a Polonia sezon osłodziła sobie dwukrotnym zwycięstwem właśnie nad mistrzem sezonu.

Rok 1989 przynosi pierwszy i jedyny do tej pory remis między zaciekłymi rywalami.

Lata dziewięćdziesiąte to okres supremacji w polskim żużlu wychowanka bydgoskiej Polonii Tomasza Golloba. Nie zawsze jednak przełożony na wynik drużyny. Większość sezonów to zgodnie z oczekiwaniami zwycięstwa na własnych torach i porażki u przeciwników. W 1990 roku w rundzie finałowej zwycięstwo w Bydgoszczy notuje Apator, w 1992 lepsi w Toruniu okazują się bydgoszczanie. Od 1991 roku w polskiej lidze startują obcokrajowcy, m. in. zajmujący szczególne miejsce w pamięci, a nawet sercach kibiców Tony Rickardsson, Sam Ermolenko, Andy Smith, Per Jonsson.

Szczególnie zacięte zawody oglądali kibice w 1994 roku. Obydwa spotkania minimalnie wygrali torunianie, ale radość stłumił groźny upadek Pera Jonssona, który do dzisiaj jest zmuszony poruszać się o wózku inwalidzkim.

Przewaga zespołów zmieniała się z sezonu na sezon. 1996 przyniósł torunianom zwycięstwo przy ulicy Sportowej w Bydgoszczy. W 1997 roku trzy z czterech spotkań wygrali bydgoszczanie.

W roku 1998 w dwumeczu derbowym padł remis. W pierwszym spotkaniu na bydgoskim torze, przewodzona przez niepokonanego (17 punktów plus bonus) Tomasza Golloba Polonia wygrała 49:41. W rewanżowym, jubileuszowym 50-tym starciu obu drużyn lepsi okazali się gospodarze z Torunia wygrywając również 49:41.

W kolejnym sezonie (1999 r.) w zaciętym spotkaniu w Toruniu gospodarze wygrali 47:42. W rewanżu Poloniści nie dali jednak żadnych szans przeciwnikom, odnosząc zwycięstwo na własnym torze 57:33.

Rok 2000 przyniósł aż cztery spotkania derbowe. W rundzie zasadniczej bydgoszczanie najpierw pokonali u siebie zespół "aniołów" 48:42, by w rewanżu przegrać 49:41. Kolejne dwa mecze odbyły się w rundzie finałowej. Tu górą była już Polonia (późniejszy zdobywca tytułu DMP) wygrywając dwukrotnie 50:40.

W sezonie 2001 torunianie wzmocnieni brązowym medalistą IMŚ Tony Rickardssonem i mistrzem świata juniorów Andreasem Jonssonem zrewanżowali się rywalom zza miedzy za wcześniejszy sezon i to Apator w 3 z 4 spotkań odniósł zwycięstwo. W pierwszym spotkaniu na torze Polonii dopiero wyścigi nominowane zdecydowały o wygranej gości 47:43. Wcześniej przez cały mecz prowadzili gospodarze. W kolejnych dwóch spotkaniach w grodzie Kopernika miejscowi wygrywali pewnie 48:42 i 54:36. W przedostatnim meczu sezonu Polonia w składzie z mistrzem świata Markiem Loramem po ciężkim boju na własnym torze pokonała późniejszego drużynowego mistrza Polski z Torunia 47:43.

W 2002 roku, oba mecze derbowe padły łupem "gryfów". Bydgoszczanie prowadzeni przez braci Tomasza i Jacka Gollobów, Piotra Protasiewicza i Marka Lorama odnieśli w Toruniu przekonujące zwycięstwo 49:41, by w rewanżu na własnym torze (tym razem z w składzie z Toddem Wiltshirem, zastępującym Lorama) potwierdzić klasę wygrywając 52:38. W obu spotkaniach znaczny wkład w zwycięstwo mieli również juniorzy Michał Robacki, Łukasz Stanisławski i Robert Umiński.

Do sezonu 2003, toruński zespół przystąpił poważnie wzmocniony. Team "aniołów" zasilili vice mistrz świata Jason Crump oraz pozyskany z szeregów derbowego rywala Piotr Protasiewicz. W składzie znajdowali się również IMŚ Tony Rickardsson i uczestnik Grand Prix Tomasz Bajerski, a do kadry młodzieżowej dołączył Karol Ząbik. O sile Polonii stanowić mieli nadal bracia Gollobowie, Mark Loram, Todd Wiltshire, a także ex-torunianie: pozyskany z WTS Wrocław Jacek Krzyżaniak i legenda Apatora - Mirosław Kowalik. W pierwszym spotkaniu rundy zasadniczej w grodzie Kopernika miejscowi nie pozostawili złudzeń pewnie zwyciężając Polonię 59:30. W rewanżu, bydgoszczanie wykorzystali atut własnego toru wygrywając 51:39. Runda finałowa to już jednak jednostronne pojedynki przegrane przez startującą w krajowym zestawieniu Polonię, 36:53 na własnym obiekcie i 39:51 w meczu wyjazdowym.

W 2004 roku Polonia (Krzyżaniak, Fijałkowski, Robacki, Kowalik, Smith, Jędrzejewski, Klecha) zbierająca owoce niegospodarnego w poprzednich latach zarządzania, osłabiona po odejściu braci Gollobów, Lorama i Wiltshire'a nie była w stanie sprostać Apatorowi na jego torze, przegrywając 24:66. Było to najwyższe dotychczasowe zwycięstwo torunian w meczu derbowym. W rewanżowym pojedynku w Bydgoszczy zapowiadało się na niespodziankę, gdyż prowadzeni przez pozyskanego przed sezonem Andreasa Jonssona gospodarze długo prowadzili przeciwko faworyzowanym gościom, przegrywając dopiero w ostatnim wyścigu 2:4 i w całym meczu 44:46. W drużynie Apatora nie było już Tony Rickardssona, który razem z Gollobami reprezentował beniaminka - Unię Tarnów.

Rozgrywki 2005 Poloniści rozpoczęli w mocno zmienionym zestawieniu. Do drużyny wrócił Piotr Protasiewicz oraz dołączyli Robert Sawina i junior Krzysztof Buczkowski. Toruński zespół wzmocnił Mariusz Puszakowski i startujący wcześniej w Polonii Andy Smith. W pierwszym spotkaniu torunianie m. in. dzięki dobrej jeździe młodego Karola Ząbika zwyciężyli na własnym torze 53:36. W rewanżu bez kontuzjowanego bohatera pierwszego spotkania zespół "aniołów" uległ Polonii 41:49.

Bohaterem 71 i 72 Derbów Pomorza i Kujaw w sezonie 2006 okazał się debiutujący w bydgoskiej drużynie Rosjanin Emil Sajfutdinow. W pierwszym spotkaniu na torze w Bydgoszczy wygranym przez miejscowych 54:36 pochodzący z Baszkirii zawodnik zdobył 7 punktów. Natomiast w rewanżu, dzięki jego znakomitej postawie, która przełożyła się na 9 pkt. Polonia zdołała odnieść pierwsze od 2002 roku wyjazdowe zwycięstwo, pokonując Apator (w składzie m. in. Bjarne Pedersen, Iversen, Słaboń, Stachowiak) 45:44. Polonistom nie zaszkodziła nawet porażka 0:5 w ostatnim wyścigu, po wykluczeniu Jonssona i Protasiewicza za przekroczenie limitu dwóch minut (błędne kolory pokrowców na kaskach). W obu meczach po stronie bydgoskiej wystąpił wychowanek Apatora Toruń - Robert Kościecha.

W kolejnym sezonie (2007) broniąca się przed spadkiem Polonia w składzie z nowymi zawodnikami Staszewskim, Okoniewskim i Jonasem Davidssonem nie sprostała w Toruniu drużynie Unibaxu (w składzie Jaguś, Ales Dryml, Zagar, Miedziński, Sullivan, Marcinkowski, Ząbik) przegrywając 32:60. Rewanżowy mecz w Bydgoszczy rozpoczął się bardzo dobrze dla miejscowych. Gdy wydawało się, że goście zaczną odrabiać straty w piątym wyścigu doszło do dramatycznie wyglądającego wypadku z udziałem torunian Adriana Miedzińskiego i Karola Ząbika oraz bydgoszczanina Krystiana Klechy. Dwaj pierwsi jadąc z dużą prędkością uderzyli w pneumatyczną bandę niszcząc kilka jej elementów. Na całe szczęście zawodnicy nie odnieśli poważniejszych obrażeń, ale osłabiony zespół Jana Ząbika nie był w stanie podjąć rywalizacji z dobrze dysponowaną tego dnia drużyną Polonii. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem bydgoszczan 58:35. Na uwagę zasługuje znakomity występ Ryana Sullivana, który zdobył w 21 punktów nie przegrywając żadnego z sześciu wyścigów.

W 2008 roku Polonia po raz pierwszy od 1951 roku była zmuszona rywalizować na zapleczu Ekstraligi. Toruńska drużyna pozostała w najwyższej klasie rozgrywkowej. Tym samym fani speedwaya pozbawieni byli Derbów.

W latach 2009 - 2010 Polonia ponownie walczyła w gronie zespołów ekstraligowych. W 2009 roku odbyły się cztery spotkania derbowe. W rundzie zasadniczej doskonale radziła sobie drużyna z Torunia. Zwieńczeniem tej formy było miejsce na szczycie tabeli ekstraligi po rundzie zasadniczej i dwa zwycięstwa w meczach z Polonią Bydgoszcz. Najpierw, 19 kwietnia Polonia uległa na własnym torze 39:51. Jeszcze słabszy wynik osiągnęła w rewanżu - 34:56. Nieznacznie lepiej zaprezentowali się bydgoszczanie w rundzie play-off. Na własnym torze obronili się przed przegraną odnotowując drugi w historii Derbów remis. W rewanżu ulegli Apatorowi wyraźnie, ale zaznaczając wolę walki 41:48. Ostatecznie takie wyniki dały Polonii miejsce w kolejnej fazie play-off w charakterze lucky-loosera.

Z kolei 2010 rok był dla Gryfów rokiem dosyć dużych nadziei. Drużyna z uczestnikami SGP w składzie (Jonssonem i Sayfutdinovem), doskonałym ligowcem Grzegorzem Walaskiem oraz walecznymi Lindbaeckiem i Gizatulinem miała bić się o medale. Rzeczywistość okazała się cierpką dla kibiców Polonii. Długotrwała kontuzja podstawowego zawodnika, Emila Sayfutdinova oraz chimeryczna dyspozycja pozostałych zawodników zgotowały drużynie ostatnie miejsce w tabeli. Jednak to co nie udawało się w całym sezonie udało się w Derbach. Bydgoszczanie nadspodziewanie łatwo rozprawili się z Toruniem przy Sportowej 2 58:32, na Motoarenie przegrali mecz (39:51), inkasując jednak punkt bonusowy.

Niezależnie od potencjalnej siły drużyn, niezależnie od ostatecznego wyniku każde derbowe spotkanie dostarczało fanom żużla niesamowitych wrażeń. Derby Pomorza i Kujaw są świętem dla kibiców tego sportu z całego kraju. Dlatego po kolejnej rocznej przerwie Bydgoszcz i Toruń już wstrzymują oddech w oczekiwaniu na spotkanie, którego datę ustalono na 13 maja 2012 r. Dla kogo trzynastka okaże się pechowa?

Bilans dotychczasowych Derbów Pomorza i Kujaw:

Na torze w Bydgoszczy:
Zwycięstw Polonii 27
Zwycięstw Apatora 11
Remisów 2


Na torze w Toruniu:
Zwycięstw Polonii 6
Zwycięstw Apatora 34
Remisów 0
 

Copyrights: Polonia Bydgoszcz Net F@ns 2011.